Wspomnienia z Azji 2017 – Podsumowanie!

Pisanie podsumowań zawsze przychodzi nam z trudem i nie możemy się za to zabrać przez kilka miesięcy. Dopiero wizja kolejnej podróży i fakt, że będziemy chcieli publikować na blogu wpisy o zupełnie nowym miejscu, mobilizuje nas do zamknięcia poprzedniego etapu. Problem w tym, że nigdy nie chcemy zamykać etapu, który dał nam tyle radości. Przyszłość … Continue reading Wspomnienia z Azji 2017 – Podsumowanie!

Advertisements

Jerozolima i Tel Aviv w drodze do Polski!

Jak zwykle okazuje się, że dużo łatwiej jest zasiąść do pisania po całym dniu zwiedzania, podróży, noszenia plecaków niż po powrocie do Polski. Stąd ponownie opóźnienie na blogu, ale czas nadrobić zaległości, nim zaczniemy tu pisać znacznie więcej, a taki pojawił się plan, ale to później 🙂 Najpierw trzeba było cofnąć się do poprzedniego wpisu … Continue reading Jerozolima i Tel Aviv w drodze do Polski!

Bangkok – pożegnanie z Azją Południowo-Wschodnią!

Do Chumphon, czyli miejscowości, gdzie prom zmienialiśmy na busa, dopłynęliśmy tuż przed 5 rano. Przespaliśmy na promie całą noc, obudziły nas dopiero światła, gdy obsługa budziła wszystkich z informacją, że zaraz cumujemy i wysiadamy. Nigdy się nie spodziewaliśmy, że na promie zaśniemy tak mocno. Wysiedliśmy z promu, chwila oczekiwania i przyjechał po nas bus, którym … Continue reading Bangkok – pożegnanie z Azją Południowo-Wschodnią!

Penang!

Bangkok i Khao San porwał nas aż za bardzo i lekko uniemożliwił napisanie nowego posta zgodnie z obietnicą, wybaczcie. Bangkok potrafi porwać, wiemy to aż za dobrze 🙂 Wpis miał być jednak o Penang, więc do rzeczy…Do Georgetown, największej miejscowości na wyspie Penang dojechaliśmy po kilku godzinach jazdy autobusem, rzuciliśmy rzeczy w hostelu i od … Continue reading Penang!

Singapur!

Do Bangkoku, skąd mieliśmy lot do Singapuru, dotarliśmy tuż o świcie, gdy miasto dopiero budziło się ze snu, a Khao San tak naprawdę dopiero kładło się spać. Złapaliśmy taksówkę z dworca Morchit i ruszyliśmy ku miastu. Mieliśmy tylko kilka godzin, ale nie mogliśmy sobie darować śniadania mistrzów na naszej ulubionej Rambuttri street. Nawet kilka godzin … Continue reading Singapur!

Yangon!

Na dworzec pod Yangon dojechaliśmy tuż po 6 rano, złapaliśmy taksówkę i dojechaliśmy do naszego hostelu. W Birmie co do zasady, co jest miłe, jeśli tylko mają wolne pokoje, nie każą czekać do 14 na check in, tylko meldują gości najszybciej jak się da. Szybki prysznic i ruszamy czym prędzej w miasto, które powoli budzi … Continue reading Yangon!

Mandalaj, Amayabuya, Inwa!

  Do Mandalaj dotarliśmy po 5h drogi rozklekotanym, starym busem, w którym ledwo się mieściliśmy. Od razu uderzył nas widok betonowego miasta. Dotąd nie byliśmy przyzwyczajeni do takich krajobrazów w Birmie. Smród spalin od razu uderzył w nozdrza, ledwo wyszliśmy na zewnątrz. Rzuciliśmy bagaże, szybki prysznic i postanowiliśmy najpierw ruszyć do Amaratury i Inwy, Mandalaj … Continue reading Mandalaj, Amayabuya, Inwa!

Bagan (Pagan) !

Na wstępie przepraszamy za ilość zdjęć ze wschodu słońca i samego Bagan, niektórym możemy wydawać się nudni i monotematyczni - uwierzcie, i tak zredukowaliśmy ilość zdjęć o połowę, a wybór nie należał do najłatwiejszych. Do Bagan (lub Pagan – również poprawnie) dojechaliśmy autobusem o 3:30. W Birmie, choć jakość dróg pozostawia wiele do życzenia, a … Continue reading Bagan (Pagan) !